Muminki kontra wielki świat

Wydawnictwo EneDueRabe raczy nas prawdziwą gratką: oto wszyscy polscy miłośnicy Muminków mają szansę zapoznać się z powstającymi od lat ’50 komiksami Tove Jansson o bohaterach, których znamy głównie z jej książek. Ten zbiór komiksowych pasków, przebogaty i pięknie wydany, stanowi kwintesencję wszystkiego, co w Muminkach kochamy najbardziej: historyjki śmieszą, wzruszają, zadziwiają trafnością obserwacji…


Obserwacje te, nieobce też książkowym opowieściom Jansson, są w przypadku tego zbioru tym celniejsze w diagnozie naszego „ludzkiego” świata, że mali bohaterowie wyruszają w poszukiwaniu przygód w naprawdę dalekie podróże – goszczą i na Riwierze, i na bezludnej wyspie (na którą docierają – uwaga, uwaga! helikopterem! I to prywatnym!). Celuje w tych aspiracjach, by posmakować cywilizacji, zwłaszcza Tatuś Muminka – znany w niektórych kręgach jako De Mumin-Tatuś…Coś go ciągle korci, by porzucić choć na chwilę „drobnomieszczańskie życie” w przytulnej Dolinie i dać się porwać szalonemu wirowi wydarzeń…I rzeczywiście – wizyta na Riwierze obfituje w szaleństwo – nieświadome reguł rządzących tym burżuazyjnym mikrokosmosem Muminki postrzegane są jako rodzina ekscentrycznych milionerów…do czasu:-). W tej, jak i pozostałych historiach, biegiem zdarzeń rządzi przypadek, zbieg okoliczności, chichot losu – tak przecież jak i w życiu, które wiedziemy my, czytelnicy. Dużo jest więc sytuacji komicznych (chociaż Włóćzykij, zagadnięty przez Tatusia o to, co się dzieje na świecie, odpowiada zgnębiony „Nędza i łez padół”…), a myślą przewodnią zdaje się szekspirowskie założenie, że są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się filozofom… Ani nawet Paszczakowi!

W swojej absurdalnej cudowności komiksowe opowieści o Muminkach są doskonałą lekturą tak dla dzieci, jak i – może nawet odrobinkę bardziej? – dla dorosłych. Obie grupy wiekowe docenią zapewne skrzące się poczuciem humoru dialogi takie jak ten: Muminek: „Oni zaginęli, robiąc wiosenne porządki!”. Ryjek: „A nie mówiłem! Nie warto sprzątać!”. Dorośli zapewne wyłuskają z muminkowych komiksów ironię i subtelne aluzje do rzeczywistości pozaliterackiej. Dzieci – z lubością będą wypatrywać na obrazkach malutkich, uroczych stworzonek i smaczków ilustratorskich. Nikt zaś nie oprze się czarowi, który pozostaje niezmienny, tak w książkach, jak komiksach – żądny przygód Tatuś, zawsze zaopatrzona w zapas aspiryny Mamusia, czasem bezradny Muminek, lubująca sie w biżuterii Migotka…Tylko Ryjek w opowieści „Muminek i zbójcy” zdaje się nieco sprytniejszy i lepiej zorganizowany niż zwykle…

Kluboksięgarnia FiKa polecenie Wam tej książki poczytuje za swój zaszczyt:

komiksowe Muminki to nowe dla większości czytelników, niezwykłe historie 

w znanych, uroczych dekoracjach…Wspaniała lektura dla całej rodziny – 

wywoła wybuchy śmiechu i uśmiech mądrego zamyślenia…

Zapraszamy serdecznie!

Dodano do koszyka.
0 produktów - 0,00