Morderstwo, prowincja, klasyka…

Niewielkie angielskie miasteczko, elitarna prywatna szkoła położona na uboczu tegoż, międzyludzkie napięcia i małe dramaty skrywane pod maską dobrego wychowania, w końcu – brutalne morderstwo. Sprawę bada przybysz z zewnątrz, trzeźwo analizujący hermetyczną społeczność, w jakiej się znalazł. Czy trzeba więcej, by skojarzyć Morderstwo doskonałe Johna le Carre 

z powieściami np. Agathy Christie?


Morderstwo doskonałe czyta się jednym tchem – to właśnie, podobnie jak w przypadku Christie – powieść na jeden wieczór. Bardzo udany wieczór, zresztą, bowiem zdecydowanie mamy do czynienia z klasyką gatunku, nie tylko w zakresie konstrukcji fabuły. Uwagę zwraca również bogaty, plastyczny język, dzięki któremu wspólnie z głównym bohaterem, Smiley`em, możemy dokonywać analizy psychologicznej i socjologicznej środowiska, w jakim wydarzyła się zbrodnia.

A „zbrodnia to niesłychana”…Carne School to miejsce elitarne, kultywujące tradycje szkolnictwa prywatnego dla bogatych i bardzo bogatych. Z założenia również bogobojnych, jednakowoż w toku akcji okazuje się, że poziom zepsucia jest tu wprost proporcjonalny do wysokości czesnego, jakie rodzice muszą wnosić do szkolnej kasy.

Śmierć żony nauczyciela fizyki, pani Rode, w mało kim budzi gorący żal. Raczej zgorszenie – dać się zabić w taki mało elegancki, brutalny sposób? Wstyd! Ale czego oczekiwać od osoby, która już za życia łamała zasady funkcjonowania w społeczności Carne School, ubierając się w niedziele na czarno…

Inaczej więc na śmierć pani Rode patrzą zdegustowani jej plebejskością współmieszkańcy z Carne, inaczej – przybyły z Londynu nieco tajemniczy Smiley, niepoddający się dziwacznemu urokowi szkoły i jej mieszkańców. Powstały w ten sposób poznawczy dysonans odsłania prawdziwą naturę tego miejsca, obnaża mniejsze i większe grzeszki, ludzkie słabości i wstydliwe tajemnice. Le Carre dokonał w tej powieści rzeczy bardzo ciekawej: Morderstwo doskonałe to nie tylko wciągająca intryga kryminalna, ale też precyzyjna w swej lakoniczności analiza psychologiczna mikrospołeczności, w której pod powierzchnią ogłady i taktu buzują mało elitarne namiętności i frustracje. Nihil novi, moglibyście rzec, w końcu to typowy dla współczesnego kryminału trend fabularny. Owszem, trzeba jednak pamiętać, że Morderstwo doskonałe to książka wiekowa: ma już ponad 50 lat! Bynajmniej jednak nie traci przez to na wartości. Wręcz przeciwnie – jest dowodem na (smutną, to trzeba przyznać) niezmienność natury ludzkiej…

Po ten i inne znakomite kryminały w równie znakomitych cenach 

zapraszamy do kluboksięgarni FiKa.

Dodano do koszyka.
0 produktów - 0,00