Galop 44 – żywa legenda

To, co dla wielu z nas jest jedynie abstrakcyjną legendą, w książce Moniki Kowaleczko-Szumowskiej jest żywe; dzieje się tu i teraz. Galop 44 to opowieść o współczesnych nastolatkach w powstańczej Warszawie. Polecamy Wam tę powieść szczególnie dziś – w 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego.


Mikołaj i Wojtek są braćmi, bynajmniej jednak nie łączą ich przyjacielskie więzy. Są różni jak ogień i woda: młodszy Mikołaj to młodzieniec impulsywny, beztroski, ale jednocześnie skłonny do porywów serca, podlegający urokowi „rzeczy wielkich”. Siedemnastoletni Wojtek to racjonalista, z zimnym sceptycyzmem analizujący swoje otoczenie, ale też historię. Nie ma w nim entuzjazmu, a kolejną rocznicę wybuchu powstania, którą musi spędzić, opiekując się młodszym bratem podczas wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego, uważa za dopust boży, możliwy do zniesienia li i jedynie przy dźwiękach muzyki płynącej ze słuchawek ipoda.

I tu zaczyna się niemożliwe: muzealną repliką kanału obaj bracia przenoszą się w czasie, wychodząc na ulice powstańczej Warszawy. Mikołaj wsiąka w ten świat w mgnieniu oka, bez zdziwienia przyjmując fakt, że oto stoi wśród ludzi, których do tej pory oglądał tylko na powstańczych kronikach i zdjęciach. Od razu, w miarę swoich możliwości, przyłącza się do działań powstańców. Co innego Wojtek: najpierw jest sceptyczny, potem, gdy pierwszy raz widzi, jak o krok od niego pada człowiek, przerażony. Pomysł pozostania po tej stronie, w skazanym na zagładę mieście, uważa za absurdalny.

A jednak zostaje…Przyczynia się do tego w dużej mierze Lidka, jednak śmiało można powiedzieć, że fascynacja odważną, temperamentną dziewczyną, to tylko wierzchołek góry lodowej. Wojtek bowiem zmienia się – stopniowo, niepostrzeżenie, a nawet wbrew sobie. Pomaga budować przekopy i barykady, kanałami nosi meldunki i amunicję, jest coraz bliżej dowódców. Mimo świadomości nadchodzącej klęski – nie wraca…

Powieść Moniki Kowaleczko-Szumowskiej nie jest kolejną naiwną bajką o dziwacznej podróży w czasie. Połączenie dwóch płaszczyzn czasowych staje się tylko pretekstem do opowiedzenia o powstaniu pokoleniu dzisiejszych nastolatków. Pokoleniu, które często w oglądzie powstania prezentuje postawę podobną do postawy Wojtka z początku opowieści. Książka to skarbnica wiedzy, merytoryczna historia walk widzianych oczyma samych powstańców. Przeplatają się w niej fikcja i powstańcze realia, pseudonimy, karty powieści zapełniają postaci historyczne, jak np. Jan Nowak, Józef Szczepański, „Zieliński”, „Anoda”. Konstrukcja opowieści jest wartka, adekwatna do opisywanych wydarzeń, przede wszystkim zaś autorce udało się uniknąć infantylizacji i uproszczeń, stanowiących zagrożenie dla każdego, kto próbuje opowiedzieć o rzeczach dawno minionych, a trudnych i niepoznawalnych.

Galop 44 to mądra lektura: dla starszych dzieci, nastolatków, ale też dla dorosłych. Nietypowa lekcja historii, którą warto odbyć nawet w wakacje. 


FiKa przypomina, że w ten weekend wspieramy akcję 

„Płonące Miasto: Warszawa 1944 Damaszek 2014” –

dochód ze sprzedaży kawy przeznaczamy na rzecz ofiar cywilnych konfliktu w Syrii.

W ten sposób PAH łączy pamięć o powstaniu z możliwością realnej pomocy tym, którzy dziś pragną wolności tak samo, jak warszawiacy 70 lat temu.


Zapraszamy do wsparcia akcji 

i sięgnięcia po nasze premiery książkowe dotyczące wojny i powstania.

Dodano do koszyka.
0 produktów - 0,00